Prawo, które przestaje karać dzieciństwo
1
Ustawa z 2022 roku do wymiany, nie do kosmetyki
Ustawę z 9 czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich uchylamy i piszemy od nowa: ustawa o wsparciu dziecka i o odpowiedzialności nieletnich za czyn. Tamta ustawa jest do wymiany, bo w jednym akcie zrobiła dwie rzeczy naraz. Wstawiła próg 10 lat tam, gdzie wcześniej progu nie było — i tym samym dała sądowi dziecko, które nie popełniło czynu. Jednocześnie usankcjonowała podział na „lepszych i gorszych” nieletnich, okręgowe ośrodki o logice zamknięcia i poprawczak, który w skrajnym przypadku sięga 24. roku życia.
Wcześniejszy brak progu nie był ochroną. Przed sądem mogło stanąć jeszcze młodsze dziecko. Nie wracamy do tej fikcji. Odwracamy kierunek.
Z ustawy wypada słowo „demoralizacja” jako nazwa postępowania wobec zachowania, które nie jest czynem karalnym. Wagary, bunt, konflikt z nauczycielem, niezdiagnozowana niepełnosprawność — to nie jest paragraf. Z preambuły wypada „chrześcijański system wartości” jako podstawa wychowania państwowego. Państwo wychowuje według prawa i wiedzy, nie według katechizmu. Katecheza zostaje poza szkołą (rozdział 12, punkt 1).
Czyn karalny zostaje. Odpowiedzialność za czyn popełniony po 13., a przed 17. rokiem życia zostaje. Nie obniżamy wieku odpowiedzialności karnej. Podnosimy próg izolacji i likwidujemy sąd nad dzieciństwem, które nikomu nie zrobiło krzywdy czynem.
2
Izolacja od 15. roku życia i tylko za ciężki czyn
Poniżej 15. roku życia nie ma umieszczenia w placówce — ani otwartej, ani zamkniętej. Poniżej 13. roku życia nie ma postępowania sądowego o zachowanie, które nie jest czynem karalnym.
Izolacja (zakład poprawczy albo ośrodek zamknięty) tylko od ukończenia 15 lat, tylko za czyn przeciwko życiu, zdrowiu albo wolności seksualnej, i tylko gdy sąd napisze, dlaczego plan środowiskowy nie wystarcza albo jest niemożliwy. Czas jest oznaczony. Sąd sprawdza wykonanie co 3 miesiące i może je skrócić. Znika możliwość trzymania dziecka w placówce „do pełnoletności” za zachowanie z 10. albo 12. roku życia, często kilkaset kilometrów od domu. Znika przedłużanie środka poprawczego do 24. roku życia za czyn z czasu, gdy człowiek nie był pełnoletni.
Izolacja chroni osobę poszkodowaną. Nie jest zemstą i nie jest programem wychowawczym. Program zaczyna się w środku izolacji tego samego dnia: relacja, nauka, plan wyjścia. Bez planu wyjścia izolacja produkuje recydywę, tylko drożej.
Dziecko w wieku 10–14 lat, które popełniło czyn, dostaje plan środowiskowy i — gdy trzeba — rodzinę zastępczą zawodową albo mały dom w tej samej gminie albo powiecie. Nie dostaje krat.
3
Koniec demoralizacji w wieku 10–12 lat. Wagary nie są ścieżką do placówki
Z ustawy znika domniemanie, że dziecko w wieku 10–12 lat jest zdemoralizowane. Ustawodawca nie może już zakładać demoralizacji w tym wieku — bo opuściło lekcje, pyskowało albo nie mieści się w regulaminie. W tym wieku osobowość i system wartości nie są domknięte. Stempel „zdemoralizowany” jest zakazany jako podstawa postępowania. Przed 13. rokiem życia nie ma sprawy sądowej o zachowanie, które nie jest czynem. Czyn karalny od 13. roku życia zostaje. Zostaje czyn, nie „charakter”.
Polska należy do wąskiego grona państw europejskich — około trzech — które za absencję szkolną prowadzą ścieżkę o charakterze penalnym. Wychodzimy z tej grupy.
Szacunek z praktyki, nie z rocznika GUS: około 30–40% nieletnich w placówkach trafiło tam od wagarów, bez rzetelnego zbadania przyczyny. GUS od drugiego roku ustawy publikuje tę liczbę co roku. Dopóki jej nie ma, nikt w rządzie nie mówi, że „system działa”.
Nowa reguła. Nieobecność nieusprawiedliwiona trwająca albo powtarzająca się uruchamia w ciągu 14 dni asystenta rodziny, nie policjanta i nie wniosek do sądu. Asystent sprawdza, w tej kolejności: czy w domu starcza na dojazd i buty, czy jest przemoc, czy jest lęk albo bullying, czy jest niezdiagnozowana niepełnosprawność, neuroróżnorodność albo choroba przewlekła, czy chory jest rodzic, czy szkoła sama nie wypchnęła dziecka regulaminem. Dopiero opis tych przyczyn, a nie sama liczba godzin nieobecności, może iść dalej. Do sądu — nigdy jako pierwszy krok i nigdy jako jedyny dokument.
4
Zakaz pozbywania się trudnego ucznia przez sąd
Szkoła nie może pozbyć się ucznia trudnego, neuroróżnorodnego albo z niepełnosprawnością, której nie widać, kierując sprawę do sądu rodzinnego pod pretekstem demoralizacji. To jest zakaz, nie wytyczna. Wniosek szkoły o wszczęcie sprawy albo o umieszczenie własnego ucznia jest niedopuszczalny, dopóki nie wyczerpie wszystkich dostępnych możliwości wsparcia w środowisku lokalnym i nie pokaże tego w aktach.
„Wyczerpanie” znaczy co najmniej 90 dni udokumentowanej pomocy: psycholog, pedagog specjalny, dostosowanie wymagań, obiad, dojazd, rozmowa z rodzicem, plan frekwencji. Sąd odrzuca wniosek bez tego załącznika, bez wzywania dziecka na salę. Jeśli w gminie brakuje psychologa albo asystenta, brak ten obciąża organ, nie ucznia. Nie wolno napisać „wyczerpano środki”, gdy środków w ogóle nie było.
Neuroróżnorodność, ADHD, spektrum autyzmu, niepełnosprawność — także taka, której nie widać na korytarzu — oraz choroba przewlekła nie są demoralizacją i nie mogą paść w uzasadnieniu wniosku. Szkoła, która mimo zakazu taki wniosek wyśle, łamie ustawę. Organ prowadzący cofa jej część subwencji oświatowej za tego ucznia do czasu planu naprawczego. Nie nagradzamy eksportu problemu.
Rzecznik Praw Dziecka ma legitymację do zaskarżenia takiego wniosku i do wejścia w sprawę z urzędu. To nie jest urząd od przemówień. To jest urząd, który zatrzymuje pismo.
Zakaz nie dotyczy czynu przeciwko życiu, zdrowiu albo wolności seksualnej. Tam szkoła zawiadamia od razu. Wsparcie środowiskowe i ochrona osoby poszkodowanej idą równolegle, nie zamiast zawiadomienia.
5
W jednej grupie maksymalnie trzy lata różnicy
W jednej grupie mieszkalnej różnica wieku nie jest większa niż 3 lata. Dziecko nie śpi, nie je i nie chodzi do szkoły wewnętrznej w grupie z kimś starszym o osiem lat. Państwo, które zamyka 10-latka z 18-latkiem, samo urządza demoralizację, a potem dziwi się wynikowi.
Grupy są małe: do 8 wychowanków na stałego wychowawcę. Przepisy BHP placówki liczą etaty od tej normy, nie od „stanu średniego w województwie”.
Metoda, nie regulamin
6
Zamiast rygoru i żetonu: rola społeczna i stymulacja poznawcza
Rygor, regulamin, który ocenia osobowość, i ekonomia żetonowa — punkty, poziomy, „przywilej kina za zachowanie” — przestają być metodą resocjalizacji. W ustawie w ich miejsce wchodzą dwa narzędzia i tylko te dwa liczą się przy odnowieniu licencji: kreowanie konstruktywnych ról społecznych oraz stymulacja poznawcza.
Rola społeczna znaczy konkretnie: dziecko robi coś, co jest komuś potrzebne poza placówką. Uczy młodszych, gra, naprawia, gotuje dla ludzi z miasta, prowadzi trening. Nie zbiera punktów za ciszę na apelu.
Stymulacja poznawcza znaczy konkretnie: placówka dokłada informacji „umiem” i „jestem komuś potrzebny”. Nie dokłada informacji „jestem sprawą z akt”. To, co człowiek o sobie wie, w dużej części pochodzi z relacji, nie z pogadanki. Dlatego każda licencjonowana placówka ma plan zajęć, które budują kompetencję — nauka, warsztat, teatr, muzyka, sport — a nie tabelę kar.
Pod spodem zostają dwa obowiązki, bez których rola jest dekoracją. Pierwszy, relacyjny: zmiana idzie przez jakość więzi. Jeden stały wychowawca, maksimum 8 podopiecznych, ciągłość co najmniej 2 lata, chyba że dziecko samo prosi o zmianę albo wychowawca łamie prawo. Wychowawca, który odchodzi, przekazuje relację osobiście — nie „teczką”. Drugi: praca od zasobów i talentów, nie od listy deficytów. Cel to nowy sposób myślenia o sobie, nie wymuszona grzeczność.
Regulamin bezpieczeństwa zostaje. Regulamin, który udaje osobowość, odpada. Terapia jest proponowana, nie wymierzana. Odmowa terapii nie przedłuża pobytu i nie obniża żadnych punktów, bo punktów nie ma. Terapia pod przymusem nie działa. Wyjątek nie jest resocjalizacją: bezpośrednie zagrożenie życia albo zdrowia, na zasadach ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. To leczenie. Nie żeton i nie kara za „brak współpracy”.
7
Zakaz krat i zaspawanych okien. Placówka ma się otwierać, nie zamykać
Przed zmianą rządu w 2023 roku w placówkach resocjalizacyjnych nakazywano zaspawanie instalacji i montowanie krat, żeby dziecko w wieku 12–13 lat nie uciekło. To stało w sprzeczności z wcześniejszym trendem otwierania tych instytucji. Tego nakazu nie wolno powtórzyć. Zakaz jest ustawowy, nie okólnikiem, który następny minister wycofa.
Zakazane są kraty, zaspawane okna i każda instalacja, której jedynym celem jest uniemożliwienie ucieczki dziecku. Zakazana jest izolatka. Pokój wyciszenia tylko z obecnym dorosłym, nie dłużej niż 30 minut, każdy raz w rejestrze, który co miesiąc czyta sędzia rodzinny.
Placówka, z której się ucieka, jest źle prowadzona — nie za słabo zakratowana. Ucieczki publikujemy. Nie są kryterium sukcesu dyrektora i nie są powodem, żeby dozbroić budynek. Kryterium jest w punkcie 12.
Normą lokalową jest mały dom, nie kampus za ogrodzeniem. Jak ten dom ma działać — mieszkanie w mieście, rola wśród ludzi, prawdziwa praca — mówi punkt 8. To nie jest dodatek do krat. To jest zamiast krat.
8
Licencja przepisuje Goniądz: dom w mieście, rola, prawdziwa praca
Pierwsza placówka w Polsce z licencją twórczej resocjalizacji — ośrodek w Goniądzu, prowadzony przez Sławomira Moczydłowskiego — przestaje być wyjątkiem jednego dyrektora. Jej sposób działania staje się minimum licencji. Kto tego minimum nie spełnia, licencji nie dostaje i jej nie odnawia.
Mieszkanie. Wychowanek mieszka w domu na terenie miasta, nie tylko w budynku ośrodka. Adres „wyłącznie za bramą” jest wyjątkiem: sąd pisze, dlaczego inaczej się nie da, i wraca do sprawy najpóźniej za 6 miesięcy.
Rola wśród ludzi. Wychowankowie organizują imprezy i zajęcia dla dzieci z okolicznych szkół — warsztat, trening, przedstawienie. To jest element programu, nie dzień otwarty raz w roku. Wyjazd sportowy, w tym obóz narciarski, jest finansowany jak wycieczka szkoły publicznej. Nie jest nagrodą z tabeli punktów, bo tabeli nie ma.
Praca. Dyrektor razem z wychowankami prowadzi w mieście zwykły lokal, w którym produkują i sprzedają jedzenie mieszkańcom — albo inną usługę, którą da się zrobić w tej miejscowości. Praca jest umową, z pensją i składką, spójnie z rozdziałem 2. Zakaz darmowej „terapii zajęciowej” i zakaz bezpłatnego stażu. Zysk idzie na zajęcia i stypendia wyjściowe, według jawnego regulaminu. Nie do prywatnej kieszeni dyrektora.
Partnerstwo. Relacja kadry z podopiecznym jest partnerska w tym, co nie dotyczy bezpieczeństwa: rada wychowanków współdecyduje o codzienności domu. Nie współdecyduje o tym, kto może wyjść, jeśli sąd zakazał. Student na praktykach ma zobaczyć koleżankę albo kolegę, z którymi da się pracować — nie eksponat na zajęcia z patologii. Jeśli dokumentacja placówki mówi o ludziach wyłącznie jak o problemie do ułożenia, rada licencyjna traktuje to jako niespełnienie tego punktu.
Ucieczki w takim ośrodku są rzadkie bez krat. To jest skutek, nie cel. Cel jest w punktach 6 i 12.
9
Blisko domu. Rodzeństwa się nie rozdziela
Placówka jest w tym samym województwie i nie dalej niż 80 km od miejsca zamieszkania. Dalej — tylko gdy sąd napisze, dlaczego bliżej się nie da, i wyznaczy datę ponownego rozpoznania, nie później niż za 6 miesięcy.
Państwo płaci dwa zjazdy rodziny w miesiącu albo jeden zjazd i połączenie wideo co tydzień. Dojazd nie zależy od portfela matki.
Rodzeństwa nie rozdziela się „dla porządku w aktach” i nie wywozi się siostry dwieście kilometrów dalej, bo tak wypadło z wolnego miejsca. Rozdzielenie tylko osobną decyzją sądu, gdy jedno dziecko zagraża drugiemu, z datą powrotu do sprawy. Ta sama zasada obowiązuje w pieczy zastępczej, nie tylko w resocjalizacji.
10
Pierwsze pytanie brzmi: co lubisz robić
Przez pierwszych 30 dni diagnoza jest diagnozą zasobów: co dziecko umie, czym się zajmuje, gdy nikt nie każe, jaką rolę już pełni — opieka nad rodzeństwem, sport, muzyka, rysunek, naprawianie, gotowanie, zwierzęta. Akta czyta się w tym czasie także, ale nie zamiast tego pytania. Wychowawca, który zaczyna od teczki i kończy na teczce, nie realizuje licencji.
Państwo finansuje rozwój tej umiejętności z budżetu placówki: lekcje, instrument, warsztat, klub, materiał. Nie ze zbiórki w internecie i nie „jak szkoła znajdzie sponsora”.
Placówka nie ma prawa zakończyć edukacji zdaniem „nie nadaje się, niech idzie na najkrótszy kurs”. Ścieżkę — liceum, szkoła artystyczna, technikum, nauka zawodu — ustala się według tego, co dziecko jest w stanie udźwignąć, nie według wygody etatu. Sprzeciw placówki albo szkoły wobec ścieżki, którą wskazuje diagnoza zasobów, rozstrzyga sąd rodzinny po opinii Rzecznika Praw Dziecka. Kurs zawodowy może być dobrym wyborem. Nie może być karą za to, że ktoś ma talent, którego akta nie przewidziały.
11
Wyjście jest zaprojektowane w dniu wejścia
W dniu przyjęcia powstaje plan na 24 miesiące po opuszczeniu: szkoła albo praca, dach nad głową, jedna osoba, która zostaje. Mentor po wyjściu nie jest kuratorem od kontroli zakazów. Jest od roli, którą człowiek ma utrzymać na wolności: praca, zespół, nauka, lokalna odpowiedzialność. Spotkanie co tydzień przez pierwsze 3 miesiące, potem co dwa tygodnie, do końca 24. miesiąca. Mentor jest płatny ze środka, o którym mówi punkt 15. Nie jest wolontariuszem „jak się znajdzie”.
Mieszkanie: pierwszeństwo w lokalu komunalnym albo treningowym z rozdziału 7, jeśli po wyjściu nie ma dokąd wrócić. „Najpierw mieszkanie” obowiązuje tu tak samo jak przy bezdomności dorosłych.
Środki wychowawcze nie trafiają do Krajowego Rejestru Karnego. Zaświadczenie o niekaralności, o które pyta pracodawca, ich nie pokazuje. Akta sprawy o czyn przed 17. rokiem życia są niedostępne dla pracodawcy. Szkoła, która przyjmuje ucznia, dostaje informację o wsparciu, którego potrzebuje — nie dossier do odstraszania rady pedagogicznej. Pytanie rekrutacyjne o nieletność jest zakazane.
Wyjątek, którego nie chowamy: skazanie na zasadach kodeksu karnego, gdy sąd zastosował odpowiedzialność jak wobec dorosłego, zostaje w rejestrze na zwykłych zasadach. Nie ukrywamy ciężkiego wyroku. Ukrywamy pieczęć „byłeś w ośrodku”.
Tatuaż zrobiony w izolacji prymitywnym sprzętem zostawia bliznę i zamyka pracę. Państwo nie zmusza do usunięcia. Finansuje usunięcie albo pokrycie, gdy człowiek sam o to prosi, bo blizna zamyka mu zatrudnienie. Przeszłości się nie pieczętuje drugim piętnem. Uczy się ją nieść tak, żeby dało się z nią żyć wśród ludzi — i dostać umowę.
Kto odpowiada i ile to kosztuje
12
Licencja dyrektora. Trzy liczby, nie liczba krat
Placówki wychodzą spod logiki więziennej. Nadzór pedagogiczny prowadzi Krajowa Rada Twórczej Resocjalizacji przy ministrze edukacji. Nie przy więziennictwie. Sąd decyduje o wolności. Rada decyduje, kto w ogóle ma prawo prowadzić dom.
Dyrektor dostaje licencję na 4 lata. Odnowienie zależy od trzech liczb, publikowanych co roku dla każdej placówki:
- ile wychowanków skończyło szkołę, którą zaczęli;
- ilu rok po wyjściu uczy się albo pracuje legalnie;
- ilu w ciągu 2 lat i ilu w ciągu 5 lat wróciło do czynu karalnego.
Licencja spada, gdy trzecia liczba jest strukturalnie zła przy podobnej grupie czynów, a pierwsze dwie stoją. Nie spada za ucieczkę, której nie powstrzymała krata. Kadra bez szkolenia w tej metodzie nie prowadzi grupy. Szkolenie jest państwowe, płatne w czasie pracy, nie „kursem weekendowym na własny koszt”.
Uczelnie kształcące pedagogów, psychologów i pracowników socjalnych mają ten standard w obowiązkowym programie, nie jako fakultet dla chętnych. Praktyka odbywa się w placówce licencjonowanej. Praktyka w miejscu bez licencji nie zalicza roku.
13
Surowość kary nie jest polityką bezpieczeństwa
Od około stu lat badania nie pokazują związku między surowością groźby a spadkiem liczby czynów. Związek, który widać, dotyczy skuteczności wykrywania. Nie zaostrzamy prawa nieletnich, żeby „dać sygnał społeczeństwu”. Dziecko albo nastolatek, który popełnia ciężki czyn, zwykle nie kalkuluje widełek kodeksu. Sygnał, którego nie słyszy sprawca, a słyszy tylko publiczność, nie jest polityką bezpieczeństwa. Jest teatrem.
Resocjalizacja po ciężkim czynie jest możliwa i jest obowiązkiem państwa, nie łaską i nie „drugą szansą z telewizji”. Izolacja zostaje tam, gdzie trzeba chronić innych — krótka, sprawdzana, bez przedłużania dla przykładu. Dorośli po zakładzie karnym to inne zagadnienie: około 50% recydywy i osobna polityka karna, której ten rozdział nie udaje. Tu mówimy o człowieku, który w chwili czynu nie miał domkniętej osobowości. Państwo, które w tym momencie dopisuje mu tożsamość osadzonego, wykonuje pracę za przestępczość, którą potem samo statystycznie odkrywa.
14
Rocznik, którego dziś nie ma
Dziś recydywa dorosłych po zakładzie karnym to około 50%. Dla nieletnich nie ma porównywalnej, urzędowej liczby. Szacunki z praktyki — około 70% powrotów po placówce — traktujemy jako alarm, nie jako dogmat. Albo je potwierdzimy, albo obalimy. Nie będziemy ich cytować w nieskończoność zamiast pomiaru.
Od drugiego roku obowiązywania ustawy GUS razem z radą z punktu 12 publikuje co roku:
- ile dzieci jest w placówkach (dziś rząd wielkości około 7 tysięcy) i ile w izolacji;
- ile spraw zaczęło się od wagarów;
- ile dzieci poniżej 15. roku życia jest poza własnym domem z powodu tej ustawy;
- powrót do czynu karalnego po 2 i po 5 latach, z rozbiciem na czyn, od którego się zaczęło;
- ukończenie szkoły i pracę albo naukę rok po wyjściu.
Bez tej tabeli minister nie składa sprawozdania sejmowi. Sprawozdanie „o działaniach” bez tych pięciu liczb jest nieważne.
15
Koszt: drogie jest zamknięcie, nie asystent
Nie obiecujemy, że dobra placówka jest tania. Stały wychowawca przy ośmiu dzieciach kosztuje. Oszczędność jest gdzie indziej: dziecko, które dziś jedzie do ośrodka za wagary, zostaje w gminie z asystentem rodziny i psychologiem.
Zamknięta placówka resortu sprawiedliwości kosztuje około 36 tysięcy złotych miesięcznie na osobę (2025, dane ministerstwa za placówki, w których wykonywana jest izolacja). To nie jest argument, żeby izolacji w ogóle nie prowadzić, gdy chroni się czyjeś życie. To jest argument, żeby nie płacić tej stawki za absencję szkolną.
Nowa linia wydatku: szkolenie i licencje kadry, mentor przez 24 miesiące po wyjściu, zjazdy rodziny, rozwój umiejętności z punktu 10, asysta w gminie. Rząd wielkości — kilkaset milionów złotych rocznie. W aneksie kosztów mieści się w podanym rozrzucie. Nie jest nową dziurą obok 4-dniowego tygodnia.
Nie finansujemy tego kosztem psychiatrii. Psychiatria z rozdziału 5, punkt 10, i akcyza, która już na nią idzie, są warunkiem tego rozdziału, nie jego konkurencją. Dziecko w kryzysie samobójczym nie jest „przypadkiem resocjalizacji”. Jest pacjentem. Rozdział 10, punkt 12, i ten rozdział mają się nie mylić.
Na tle Sejmu
Co w tych sprawach mówią inni
Nowa Lewica i Razem, KO z PSL i Polską 2050, PiS z Rozwojem Plus, Konfederacja z KKP — punkt po punkcie.
Tego rozdziału nie ma w programach sejmowych jako pakietu: koniec demoralizacji od 10. roku życia, zakaz oddawania trudnego ucznia sądowi, zakaz krat, żeton zastąpiony rolą, licencja przepisana z Goniądza. Lewica mówi o prawach dziecka i świeckiej szkole. Prawica mówi o rygorze i odpowiedzialności. Nikt nie składa z tego jednego przepisu z progiem wieku, licencją i pomiarem recydywy.
Demoralizacja 10–12 lat / wagary
Realna Lewica
Znika domniemanie demoralizacji w wieku 10–12 lat. Przed 13. rokiem życia nie ma sprawy o zachowanie, które nie jest czynem. Wagary uruchamiają asystenta rodziny w 14 dni, nie placówkę. Izolacja od 15. roku życia i tylko za czyn przeciwko życiu, zdrowiu albo wolności seksualnej.
- NL / Razem
- NL: prawa dziecka, Rzecznik, sprzeciw wobec zaostrzeń — bez progu „zero demoralizacji 10–12” i bez własnej ustawy o licencji metody. Razem: podobnie, nacisk na pieczę i szkołę, nie na standard placówki.
- KO / PSL / 2050
- KO: ustawa z 2022 r. (próg 10 lat, okręgowe ośrodki) weszła za rządu, który współtworzy. Brak projektu, który ten próg cofa.
- PiS / R+
- PiS: ustawa 2022 i linia „konsekwencja”. R+: porządek, nie zniesienie demoralizacji.
- Konf. / KKP
- Konf.: odpowiedzialność nieletnich raczej zaostrzać. KKP: wychowanie, rodzina, kara — antyteza zniesienia stempla.
Szkoła nie oddaje ucznia sądowi
Realna Lewica
Zakaz kierowania do sądu ucznia trudnego, neuroróżnorodnego albo z niepełnosprawnością, której nie widać, dopóki szkoła nie wyczerpie wsparcia w środowisku (co najmniej 90 dni w aktach). Sąd odrzuca wniosek bez załącznika. Wyjątek: czyn przeciwko życiu, zdrowiu, wolności seksualnej.
- NL / Razem
- NL/Razem: edukacja włączająca i sprzeciw wobec segregacji — kierunek zbieżny, bez tego zakazu procesowego i bez sankcji w subwencji.
- KO / PSL / 2050
- KO: orzeczenia i szkoły specjalne w praktyce oświatowej. Brak zakazu „eksportu” ucznia do sądu rodzinnego.
- PiS / R+
- PiS: dyscyplina szkoły, lex Czarnek. Trudny uczeń jest problemem porządku, nie zakazem dla dyrektora.
- Konf. / KKP
- Konf./KKP: prawo rodziców i szkoły do wymagań. KKP — nie państwo blokuje dyrektorowi drogę do sądu.
Kraty / żeton / rola
Realna Lewica
Zakaz krat, zaspawanych instalacji i izolatki — także praktyki sprzed 2023 r. wobec dzieci 12–13 lat. Zamiast rygoru i ekonomii żetonowej: konstruktywne role społeczne i stymulacja poznawcza. Jeden stały wychowawca, maksimum 8 osób.
- NL / Razem
- NL: krytyka represji wobec nieletnich, bez ustawowego zakazu żetonu i krat jako pary. Razem: prawa dziecka w izolacji, nie ten standard metody.
- KO / PSL / 2050
- KO: ośrodki działają na regulaminie i punktach. Brak projektu likwidacji ekonomii żetonowej.
- PiS / R+
- PiS: rygor i zabezpieczenie placówki jako odpowiedź na ucieczki. Antyteza zakazu krat.
- Konf. / KKP
- Konf./KKP: dyscyplina. KKP — kara i autorytet, nie rola społeczna jako metoda ustawy.
Standard licencji (Goniądz)
Realna Lewica
Minimum licencji z ośrodka w Goniądzu: dom w mieście, a nie tylko budynek za bramą; zajęcia dla dzieci z okolicznych szkół; wyjazd sportowy finansowany jak w szkole; lokal, w którym wychowankowie legalnie sprzedają jedzenie; relacja partnerska. Ucieczka nie jest kryterium dyrektora. Mierzymy szkołę, pracę rok po wyjściu i powrót do czynu po 2 i 5 latach.
- NL / Razem
- Brak odpowiednika: ani NL, ani Razem nie przepisują jednego ośrodka na minimum licencji krajowej.
- KO / PSL / 2050
- Placówki powiatowe i resortowe bez wspólnego minimum „dom w mieście + prawdziwa praca”.
- PiS / R+
- Model zamknięty i nadzór, nie licencja od wyniku recydywy.
- Konf. / KKP
- Brak. KKP nie buduje świeckiej licencji pedagogicznej.